DLACZEGO TAK DROGO?

Kategorie Dla Par

Cześć. Dawno nic nowego nie napisałem, aczkolwiek postanowiłem się nieco zmotywować i ruszyć olbrzymi temat cen z jakimi zmagają się klienci w fotografii czy innych dziedzinach. Ponieważ zajmuje się fotografią i jestem usługodawcą – zarabiam na zdjęciach, muszę gdzieś mieszkać i coś jeść to chciałbym wyjaśnić Wam dlaczego ceny fotografów czy innych usługodawców są czasami bardzo duże. Tak naprawdę to co widzi klient finalnie to tylko wierzchołek góry lodowej…
Weźmy na ten przykład usługę fotografii ślubnej.

Co widzi klient?
1. Kilkaset zdjęć ze ślubu.
2. Kilka zdjęć z sesji narzeczeńskiej.
3. Kilkadziesiąt zdjęć z sesji plenerowej. 

Ot co, to fakt. Tak to mniej więcej wygląda, ale tak bardziej mniej niżeli więcej.
Mówią że tylko winni się tłumaczą, ale jeżeli ktoś jest z poza branży to po prostu niektórych rzeczy nie dostrzega i nie ma nic w tym złego, dlatego służę pomocą 🙂
Wszystko wypunktuję i opiszę 😉

Czego nie widzi klient?
1. Lampy (koszty lamp to często od 200 do 600 zł w zależności od tego jakich fotograf lamp używa, często są na aparacie, ale niektórzy decydują się postawić je na statywach – a różnie to bywa na weselach, czasami goście mogą przewrócić statyw i lampę trzeba albo wymienić albo naprawić a to są koszta, poza tym zużywają się jak wszystko i nie działają wiecznie)
2. Czynsz (tutaj cena jest zróżnicowana, nie chcę kłamać – niektórzy wynajmują studia, inni mieszkania, miejsca do pracy)
3. Dojazd (ciekawa sprawa, ja akurat staram się pracować głównie na miejscu ale czasami zdarzają się zlecenia gdzie trzeba dojechać, a wiadomo paliwo kosztuję i to coraz więcej)
4. Chmura (To nic innego jak przechowywanie Waszych zdjęć, niektórzy trzymają zdjęcia miesiąc od oddania, inni pół roku a jeszcze inni rok itd. Sam dysk google to bardzo często dodatkowy koszt bo ta standardowa ilość giga którą oferuje jest zbyt niska by trzymać tam tyle zdjęć, inni fotografowie inwestują w portale które umożliwiają wybór i selekcję zdjęć przez Państwa do albumów itp)
5. Reklama (myślę że to jedna z droższych inwestycji fotografów ślubnych i nie tylko, bez reklamy niestety najprawdopodobniej klient by o nas nie wiedział, zwłaszcza na początku przygody z fotografią, sam facebook/instagram to często wydatek minimum kilkuset złotych miesięcznie, do tego bilbord, ulotki/inne)
6. Selekcja (Czas na wykonanie reportażu ślubnego to jakieś 10-12h, czas przy selekcji aby wybrać z np. 4 tysięcy zdjęć te 500 najlepszych z najładniejszym światłem, miną Państwa Młodych, gości, z ciekawą kompozycją i emocją to też bardzo długi czas – w zależności od zlecenia ja potrafię przy selekcji spędzić od godziny do trzech a nawet czterech godzin na co składa się prąd-czas pracy)
7. Podatek (w zależności, kto jest na jakich zasadach prowadzenia działalności gospodarczej i czy na pewno taką prowadzi? Są fotografowie legalni i dorobkowi)
8. Kredyt (myślę że tego tłumaczyć nie trzeba)
9. Serwer (czyli inaczej strona www, niektórzy płacą abonament miesięcznie, inni rocznie)
10. Pendrive 
11. Seo (ang. Search Engine Optimization) (to takie coś, przez które łatwiej znaleźć nas na google, im lepsze seo tym google nas lepiej promuje, to takie krótkie hasła, długie teksty – różnie. Aczkolwiek często fotografowie inwestują własnie w człowieka, który im te SEO pomoże polepszyć aby być lepiej pozycjonowanym na google – aby klienci mogli nas szybciej i przyjemniej znaleźć w internecie, seo to zmora większości fotografów – np. moja)
12. Domena (poza serwerem na której stoi strona www jest jeszcze domena, może być ładna i przyjemna jak np moja – marcinlyzwa.pl ale to kosztuje, również miesięcznie lub rocznie. Fotograf może mieć też darmową domenę która np wygląda tak marcinlyzwa.darmowa.domena.pl – myślę że to nie zachęca i nie wygląda już tak profesjonalnie, bardziej odpycha i klient może nie chcieć skorzystać z usług takiej osoby)
13. Rachunki (prosta sprawa – mieszkanie/studio/prąd/gaz/woda/internet) – no to takie podstawy.
14. Koszty życia (jedzenie/ubrania, myślę że to normalna sprawa do normalnego funkcjonowania człowieka na ziemi)
15. Obiektywy (im lepszy obiektyw tym lepsza jakość zdjęcia – tego jako klienci od nas oczekujecie, a my jako fotografowie chcemy Wam to dać, często koszta jednego obiektywu to od 3 do 6 tysięcy złotych + jakieś filtry, gadżety aby polepszyć dodatkowo jakość)
16. Szkolenia (wiadomo aby robić lepsze zdjęcia trzeba doszkalać się w nowych technikach, jak we wszystkim)
17. Akcesoria (np te do obiektywów/aparatów różne color checkery, kalibratory obiektywów, drukarki, monitory, myszki, tablety, klawiatury, telefon komórkowy i  przeróżne bajery które pomogą nam w pracy)
18. Karty pamięci (fotografując cyfrowo potrzebujemy kart pamięci, najlepsze są te szybkie – szybciej zapisują informacje i możemy fotografować seriami aby przypadkiem nie pominąć tego bardzo ważnego momentu, bardzo często karty się psują – przez co możemy utracić Wasze zdjęcia, dlatego często fotografowie już w aparacie mają dwie karty pamięci, a nóż widelec jak jedna padnie? Nie chcemy wtopy)
19. Aparat fotograficzny (musimy czymś wykonać naszą pracę, im lepszy aparat tym lepsza jakość zdjęć – wiadomo. Koszt aparatu, który nadaje się do fotografii ślubnej to min 4 tysiące złotych i to i tak jest bardzo niska półka cenowa, bardzo często fotografujemy w trudnych warunkach i podstawowy aparat nawet taki za 4 tysiące może sobie nie poradzić, dlatego wspomniałem o takim minimum)
20. Ubezpieczenie sprzętu (to tak na wypadek gdyby właśnie padł nam ten aparat czy inny obiektyw /ew. w przypadku kradzieży – różnie bywa)
21. Oprogramowanie (nie lubimy złodziei, dlatego większość z nas działa na legalnym i płatnym oprogramowaniu – są darmowe inicjatywy ale nie mają tylu możliwości co te płatne. Za niektóre programy płaci się raz, za inne abonament miesięcznie)
22. Galeria internetowa (to tak trochę jak w Chmurze, w zależności od fotografa – jedni trzymają na googlu a inni na stronach internetowych)
23. Kopia bezpieczeństwa (nie wyobrażam sobie momentu kiedy zginą mi wszystkie zdjęcia klienta przed ich oddaniem… ojoj – dlatego inwestujemy w kilka dysków zewnętrznych oraz portale typu chmura aby zgrać kilka kopii zdjęć żeby wywiązać się z naszej pracy i umowy)
24. Wysyłka kurierem (tutaj w zależności – jeżeli klient mieszka daleko to po co fatygować go ponownie do naszego studia czy domu)
25. Drugi aparat fotograficzny (Jeżeli jeden aparat nam padnie to kto za to odpowiada? Klient czy fotograf. No właśnie, prosta odpowiedź. Jeżeli fotograf nie ma drugiego aparatu i padnie mu sprzęt to jestem ciekaw czy wyciągnie telefon komórkowy i dokończy zlecenie, przecież to jego praca i musi się z niej wywiązać)
26. Sprzęt do edycji (można zaliczyć programy ale nie tylko – chociażby dodatkowy monitor graficzny aby uzyskać jak najlepsze kolory, tablet graficzny do przeprowadzenia profesjonalnego retuszu lub inne sprzęty wspomagające i przyspieszające obróbkę)
27. Opakowanie (Przygotowany dla Was materiał musimy jakoś elegancko zapakować żeby nie dawać byle jak, pudełka ozdobne, grawer, kleje – to też są koszta)
28. Dyski twarde (coś podobnego jak kopia bezpieczeństwa, gdzieś musimy przechowywać te zdjęcia – obrobione i nieobrobione w razie ewentualnych poprawek)
29. Pozwolenia (kursy liturgiczne odnawiane co kilka lat abyśmy mogli fotografować uroczystości kościelne, dodatkowe kursy i szkolenia)
30. Zus (no to temat rzeka, biorąc za ślub np 2000 zł z czego trzeba część przeznaczyć na albumy, odbitki, pendrive. O no i Zus 1500 zł, zostaje nam ok 200 złotych za takie zlecenie + podatek i zostaje ile? No właśnie, szkoda gadać)

Tak to mniej więcej wygląda, nie pisałem tego w ogóle złośliwie, ale żeby uświadomić niektórych dlaczego ceny czasami wyglądają strasznie na pierwszy rzut oka.
Mam nadzieję że będziecie bardziej wyrozumiali dla Waszych usługodawców 🙂 Pozdrawiam, poniżej grafika, na której wzorowałem swój tekst.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *