O autorze:

Cześć. Nazywam się Marcin Łyżwa. Jeżeli to czytasz to znaczy że udało mi się opublikować ten ebook w Internecie. Jest mi niezmiernie miło że będziemy uczyć się razem fotografii.

Mieszkam w Ostrołęce i zajmuje się fotografią ślubną, portretową i okolicznościową. Uwielbiam naturalne kolory i emocje na zdjęciach. Mam nadzieję że Ty też J Bo takie zdjęcia będziemy głównie tutaj robić i opisywać. Pisząc tego ebooka mam 24 lata i jestem w ogromnym szoku że w ogóle zacząłem go pisać… ale powiem Ci w tajemnicy że to jest mój sposób na marketing w obecnym dla mnie czasie pandemii koronawirusa, rząd karze siedzieć w domu. Więc postanowiłem napisać ten ebook – liczę na to że czegoś się nauczysz.
Jeszcze zanim ruszymy do oficjalnych treści chciałbym ostrzec Cię, że mogę być czasami nie do zrozumienia ale będę starał się wszystko w naturalny i zrozumiały sposób opisywać, dodatkowo wszystkie treści będę opowiadał Ci tak jakbyśmy byli razem w plenerze lub przed monitorem, bądźmy przyjaciółmi. Pozwól… że będę mówił Ci na Ty.
Aha.  Zapomniałbym o spisie treści, przecież trzeba to jakoś rozplanować… No dobra, to zaczniemy od podstaw, troszkę sobie pofotografujemy, powiem Ci jaki mam sprzęt – PS. Nikt mi nie płaci za reklamę, ale jeżeli trafi się tak, że czytać to będzie jakaś osoba od marketingu ze sprzętu, który tutaj będę polecał to z chęcią przygarnę jakieś pieniążki. Hahaha. No… to jedziemy!

 

 

 

Spis treści

  1. SPRZĘT
    – APARATY FOTOGRAFICZNE
    – OBIEKTYWY
    – LAMPY I INNE DODATKI
  2. START
    – PODSTAWY
    – EKSPOZYCJA
    – KOMPOZYCJA
    – ZABAWA KADREM
    – PRACA Z MODELKĄ
    – PRACA Z PARĄ
    – ŚWIATŁO
    – WIDOCZKI
    – PORTFOLIO
    – STRONA DLA FOTOGRAFA

 

  1. OBRÓBKA
    – WYWOŁANIE PLIKU RAW
  2. OD ZERA DO FOTOREPORTERA
    – PIERWSZE PŁATNE ZLECENIE
    – NAJCZĘSTSZE BŁĘDY
    – JAK „TRENOWAĆ” FOTOGRAFIĘ

 

 

ROZDZIAŁ 1 – SPRZĘT

W czasach gdzie praktycznie w każdym domu jest Internet, w czasach gdzie w każdej kieszeni znajduję się jakikolwiek telefon komórkowy nie jest problemem znaleźć najnowsze czy najlepsze trendy i nowinki ze świata aparatów i fotografii.

Aparaty są naprawdę przeróżne – zacznijmy od tego najbliżej Ciebie. Posiadasz komórę? Myślę, że tak. Wyciągnij ją i sprawdź jej tył. Zobacz że ma aparat J I już od tego możesz zacząć swoją przygodę z fotografią, proste? Proste. Ale jeżeli chcesz posiadać aparat, na który wyrwiesz miłość swojego życia to zawsze możesz wydać 350 tysięcy polskich złotych na Hasselblada X1D, który posiada 150 mpx, ale po co Ci taki? Wydaję mi się, że rozsądniej wziąć kredyt na mieszkanie niż aparat bo większość fotografów – nawet tych profesjonalnych ślubnych nie skorzysta z jego potencjału.
Ja pisząc tego ebooka obecnie posiadam 3 body Canona (5D MK IV, 6D, 1300D) i dlatego polecę Ci Canona, chociaż Nikony też mają fajne puszki – zwłaszcza D750, który jest niezniszczalnym ślubnym body. W obecnych czasach, ludzie polecają głównie bezlusterkowce, ponieważ są to przyszłościowe aparaty. W moim plecaku są same lustra, ale jeżeli masz do przeznaczenia ok 15 tysięcy zł to spraw sobie Canona Eos R, Rp, z Nikona – Z7 ewentualnie Sony A7R3 lub wyższy – nie wiem kiedy to czytasz i jakie nowinki wyszły J. Tak czy inaczej do nauki fotografii – potrzebujesz aparatu. Najlepiej, skorzystaj z tego co już masz.

Jeżeli nie masz żadnego a Twój budżet jest okrojony to kup jakikolwiek w granicach twojego budżetu.

Aparaty dzieli się na cropa (nie pełna klatka) oraz ff [full frame] (pełna klatka)

Canon ma od XD np. Canon 5D do XXXXD np. Canon 4000D, każdy kolejny X to że tak nazwę bardziej amatorski sprzęt, ale pamiętaj – nie sprzęt robi zdjęcia a fotograf, dlatego jaki aparat nie nabędziesz to i tak po przeczytaniu tego ebooka zrobisz fenomenalne zdjęcia, a sprzęt możesz kiedyś wymienić J

Ja będę podawał przykłady na moim sprzęcie, ale myślę że wszystko pojmiesz bez problemu.

 

Poza aparatami, są jeszcze bardziej potrzebne rzeczy – mowa tutaj o słoikach czyli obiektywach, które są niezbędne w aparatach – niektóre aparaty takie jak np. kompakty mają już wbudowany obiektyw i nie da rady go zmienić, ale my pracujemy na lustrzance więc możemy żonglować obiektywami jak chcemy.

 

Ja w moim plecaku posiadam kilka obiektywów i to mogę Ci śmiało polecić – Sigma Art <3 to mistrzostwo świata – naprawdę. Ewentualnie coś z „L”. Arty i Lki to obiektywy z serii PRO.

Jak zrobisz zdjęcie jakimkolwiek obiektywem z serii Art./L to zakochasz się tak samo jak ja. Plastyka tych szkieł jest niesamowita.
Jeżeli posiadasz jakikolwiek obiektyw kitowy to załóż go na aparat i zrób kilka zdjęć na przeróżnych ogniskowych (20/35/50/85/100/135/200 etc. jeśli jest taka możliwość) – mniej więcej z takich stałek ludzie korzystają. Aha, nie wspomniałem Ci, że fotografowie dzielą się na dwa typy – Stałkowcy i zmieniowcy? Nazwijmy to tak na potrzeby tego ebooka. Stałkowcy to fotografowie (np. ja), którzy używają stało ogniskowych obiektywów – są one o jednej ogniskowej np. 35mm i ich zoomem są Twoje nogi. Jeżeli chcesz bliskie ujęcie to podchodzisz, jeżeli dalsze to musisz się odsunąć. Dlatego ja pracuję na 2 body, na jednym mam przypięty np. obiektyw portretowy a na drugim coś szerszego żeby złapać dodatkowo jakieś widoczki – stałki to obiektywy często bardzo jasne (f) ze stałym światłem np. f/1.8 – P.S. Generalnie jest coś takiego, że im jaśniejszy obiektyw – tym droższy.

Ci zmieniowcy to fotografowie, którzy często pracują na jednym obiektywie z zoomem np. 17-70 albo 70-200,  jest tego mnóstwo i są one różne. Jedne są ze stałym światłem np. 70-200 f/2.8 i nie ważne czy będzie to ogniskowa (zoom) 70, 130 czy 180 to i tak światło (przysłona) zostanie na f/2.8 chyba że manualnie bądź trybem preselekcji przysłony ją zmienisz.

Tutaj nie zmuszę Cię do wybrania drogi. Wybierzesz co uważasz za słuszne, możesz je przecież mieszać.

Ja wybrałem stałki a w swoim plecaku noszę ze sobą 35 1.4 Art sigmy, 85 1.4 Art. sigmy, 50 1.8 canona, 20 2.8 canona i czasem korzystam z 70-200 f4, ale naprawdę sporadycznie – przydaję się to do jakichś zwierzaczków, czasem widoczków – ale ja fotografuję głównie ludzi.
Z obiektywami jest tak, że nie każda ogniskowa nadaje się do fotografowania tego samego, im szerszy tym bardziej zniekształca to co widać czyli np. 20mm będzie fajny w krajobrazach a w portrecie już mniej się przyda ponieważ sylwetka, nos czy w ogóle cały kształt będzie strasznie zniekształcony a piękna modelka może wyglądać jak karykatura.
Im szerszy obiektyw tym mniejszy bokeh, 85 fajnie się tutaj sprawdzi ponieważ człowiek będzie wyglądał jak człowiek.
Poniżej przykład wpływu ogniskowej – na przykładowej rzeczy.
Zaznaczyłem sobie jedno miejsce w którym wykonałem poniższe zdjęcia J

20mm

35 mm

50 mm

85 mm

200 mm

– Wykonując wszystkie powyższe fotografie nie przemieszczałem się i starałem się zachować cały czas taką samą odległość od fotografowanego obiektu. –
Są też obiektywy nazywane przez niektórych fotografów jak „bokeh machine” czyli obiektywy często manualne bądź poprzerabiane, które robią zakręcone i prześliczne bokehy
Przykład z mojego archiwum – robione Heliosem 44-4


Są to bardzo często tanie obiektywy (100-1000 zł), które potrzebują tylko dodatkowego adaptera i można tworzyć naprawdę piękne ujęcia. Są to obiektywy najczęściej do starych aparatów, często radzieckie np. mój Helios + są manualne, więc ostrzyć musimy ręcznie.

 

Kolejnym tematem są lampy i jakieś inne dodatki jak filtry itp.

Ja osobiście korzystam z lampy Yongnuo, ponieważ są tanie, dobre i w razie uszkodzenia nie będzie szkoda wymienić. Lampę, która wysuwa Ci się z aparatu od razu schowaj. Nie używaj jej proszę, a jeżeli chcesz to na testy. Zainwestuj w lampę reporterską – zawsze się przyda, to koszt mniej więcej od 100 do 500 złotych, może być nawet używana. Ja polecam Yongnuo 560 IV, mam od kilku lat, jest popękana, była w serwisie, miała przepalony palnik (wymiana) a błyska do dziś J

Do tego są filtry ND, UV etc. Niestety nie korzystam, nigdy nie korzystałem i nie znam się na nich.

Colorchecker, tablety graficzne (retuszerskie), różne konsole typu Loupedeck – jest tego dużo, ale myślę że tutaj w podstawach fotografii, zajmiemy się tylko podstawami.

 

 

 

ROZDZIAŁ 2 – START

Czyli tak… Aparat? Jest. Obiektyw? (Jeżeli pracujesz na kompakcie albo telefonie to masz wbudowany obiektyw) Jest.
No to w drogę!

 

Ups… hola hola! Zaczekajmy jeszcze chwilę, zapomniałem Ci coś powiedzieć. Znasz podstawy? Umiesz uruchomić aparat? Wiesz co do czego? Znasz guzikologię? Wiesz co to jest przysłona, ISO i czas naświetlania? Jeżeli umiesz już włączyć swój aparat to dobry krok, zatrzymaj się na chwilę – przeczytaj instrukcję obsługi swojego aparatu i zanim wyruszymy w naszą wspólną podróż to wyjaśnię Ci kilka rzeczy – ale najpierw proszę, przyczaj instrukcję obsługi. Ja zrobię sobie przerwę na kawkę i jakieś ciastko i powiem co dalej.

 

 

 

 

I jak? Materiał przerobiony?

Cieszę się, no to weź do ręki swój aparat, na tym kółku z trybami ustaw tryb M (Manualny) i rób świadome zdjęcia, ale zanim zrobimy pierwsze zdjęcie to wyjaśnię Ci jak działa aparat – ale swoimi słowami bez żadnych trudnych słówek – przynajmniej postaram się wytłumaczyć po ludzku.

 

Aparaty fotograficzne zapisują obraz na podstawie padanego na matrycę światła i w momencie strzału migawki aparat zapisuję to co widzi. Ludzkie oko różni się na tyle że samo potrafi wyłapać ostrość, dopasować ekspozycję i np. widzieć w ciemności (cokolwiek). Zdjęcia to światło, dlatego najlepiej i najprościej pracować tam gdzie światła jest dużo.  Ja korzystam głównie z jasnych obiektywów – Sigmy Art f/1.4 (85mm i 35mm) – te dwa szkła mam założone na swoich aparatach ponieważ są jasne i radzą sobie świetnie w kiepskich warunkach oświetleniowych. Nigdy nie wiem na co trafię J No dobra, w drogę!

 

 

 

Na początku krótka informacja o ostrości:
Ilu jest fotografów tyle zdań o zdjęciach ostrych jak żyleta, ostre zdjęcia to podstawa fotografii i jest kilka metod na łapanie ostrości.
Ja osobiście używam tylko centralnego punktu ostrości i nie ważne czy aparat ma ich 9 punktów AF czy 99999999999. Dla mnie najważniejszy jest ten środkowy i nie ważne co mówią inni, robię tak jak lubię. Niektórzy robią tak że wybierają sobie w aparacie punkt ostrości na mocne punkty (o których nieco później) i fotografują, ale ja gdy mam dynamiczne zdjęcia i mało czasu na zastanowienie się gdzie ustawić w kadrze Parę Młodą – wolę sobie przekadrowywać i ustawiać kadry tak, żeby ich i tak potem nie ciąć. (nie tracić pikseli, tracąc ostrość na komputerze)
Ja robię to tak, że sobie środkowym punktem łapie ostrość i potem zjeżdżam (ale nie szybko i nie daleko) w dół/górę/na boki. – Rekadrowanie. Wielu fotografów uważa tą metodę za błędną, ale ja tak po prostu się nauczyłem, zdjęcia mam ostre więc ja uważam że „rekadrowanie to niepoprawna technika” za mit. Ale w kwestii ostrości lepiej jeszcze sobie o tym poczytaj J, żeby nie było na mnie.

 

 

 

No to zaczynamy!! Jeszcze chwila małej przerwy…
IDZIEMY!

A więc jesteśmy już w plenerze, pozwól że ja rozstawię swój statyw i będę tłumaczył Ci co i jak. Przede wszystkim skup się na tych cyferkach.

Póki co skupmy się na tym. To podstawowe podstawy, bez których nie ruszymy dalej.
Każdy jeden parametr odpowiada od tego jak będzie wyglądać zdjęcie – najważniejsze aby pasek ekspozycji był mniej więcej na środku czyli na 0.

 

 

 

 

 

 

+ (prawa strona) na pasku ekspozycji to prześwietlenie zdjęcia (efekt poniżej)

– (lewa strona) na pasku ekspozycji to niedoświetlenie zdjęcia (efekt poniżej)

I teraz must have fotografii – bez opanowania tych trzech parametrów
CZAS NAŚWIETLANIA – PRZYSŁONA – ISO nie zrobimy poprawnie naświetlonego zdjęcia czyli tego poniżej.

Żeby było łatwiej – w instrukcji obsługi tego nie ma – ale sprzedam Ci tipa.

Ogarnij sobie na komputerze jakiś program do obróbki RAW (ja korzystam z Capture One 12, Adobe Photoshop ACR), jeżeli nie chcesz wydawać grubych pieniędzy to zainwestuj w czas i wpisz w przeglądarce Darktable – jest to fajna i darmowa alternatywa Lightrooma czyli softa, z którego

korzysta wielu profesjonalnych fotografów. Ale czemu Ci o tym mówię już teraz? Być może, twój komputer nie odczytuje plików RAW – do tego potrzebna jest wywoływarka. Ale co to jest ten Raw.
Raw to format pliku zdjęcia który zapisuje więcej informacji na zdjęciach. Jpeg zmienia (czyt przerabia) tego Rawa automatycznie i pokazuję Ci obraz, który nazywa się jpegiem, czyli obrazem do którego sam lub sama będziesz dążyć wywołując Rawa w postprodukcji – wyobraź sobie że wywołując Rawa w wywoływarce typu Darktable jesteś takim starym wyjadaczem, który fotografował analogami i w ciemni wywoływał zdjęcia – tak, już za czasów analoga przerabiano zdjęcia właśnie w ciemniach. Darktable, Adobe Camera Raw (wtyczka Photoshopa), Lightroom, Capture One, Luminar, Alien Skin Exposure itp. to właśnie takie ciemnie ale cyfrowe. Możesz tam poprawić swoje zdjęcie jeżeli przypadkiem prześwietlisz lub niedoświetlisz – to dzięki temu że masz Rawa, możesz swobodnie przywrócić informacje w cieniach i światłach – Ale proszę, staraj się robić poprawnie naświetlone zdjęcia już z poziomu aparatu – to mój błąd.

A więc wróćmy do naszej fotografowanej sytuacji (ponieważ jesteśmy na moim tarasie, musiałem ratować scenę i wspomóc się gadżetami)

No dobra. Weź swój aparat, powiem Ci jak włączyć tego niesamowitego Rawa.

W Canonie wygląda to tak:  Menu –> Pierwsza zakładka –> Jakość obrazu -> (Wybierz Raw)

 

W porządku, to teraz wyjaśnię Ci moimi słowami co to są te trzy parametry, dzięki którym opanujesz sztukę naświetlania do perfekcji.

Czas naświetlania – odliczamy w jednej sto pięćdziesiątej / jednej dwusetnej / jednej pięćsetnej / jednej tysięcznej itp.  (1/150 , 1/200 , 1/500 , 1/1000 itp.) Reguła jest taka że, im krótszy czas np. 1/1000 – krótko naświetlane -> mniej światła -> szybkie zdjęcie.

Jeżeli ustawisz czas naświetlania (czas migawki) np. na 1/30 (czyli już nieco dłuższy czas) to zdjęcie będzie naświetlało Ci się właśnie 1/30 sekundy – co wpłynie na większą ilość światła – jaśniejsze zdjęcie ale jeżeli będzie to obiekt, który może się poruszać (np. kwiatek na wietrze/człowiek/coś innego) to zdjęcie może wyjść poruszone. Czym jest poruszone zdjęcie? Być może to będzie przesadzony przykład ale pokażę Ci

Canon Eos 1300D; 2sek; f/18; ISO 100 (20mm)  + statyw

Bardzo często na dłuższych czasach (1/20, 1/15 etc.)  nasze ręce nie wytrzymują i nawet przypadkowo lekkie drganie mogą spowodować efekt finalny poruszonego zdjęcia. Nawet w przypadku 1/100 może nam zadrżeć ręka i pyk – zdjęcie poruszone, które nadaję się najczęściej do kosza. Chyba że to specjalna wizja artystyczna.
Żeby ułatwić sobie sprawę, można zastosować statyw i na nim zamocować aparat, lub oprzeć się mocno na czymś np. drzewie lub poręczy, cokolwiek stabilnego aby można było o to oprzeć aparat.

– dobrze
Jeżeli decydujemy się na fotografowanie z ręki, aparat należy trzymać stabilnie, łokcie do klatki piersiowej trzymając obiektyw od dołu – co da nam lepszą stabilizację i mniejsze ryzyko poruszonego zdjęcia.

Korzystając z okazji.

Jak nie wyglądać na amatora?
Fotografuj tak jak to opisałem wyżej, łokcie do klatki.
Tak nie rób:
– źle
No, chyba że idziesz na wojnę. Jeżeli kiedyś pojawisz się na reportażu chrzcielnym lub innym, gdzie będzie 10 innych fotografów i zrobisz tak jak powyżej to podejrzewam że nikt Cię nie będzie lubił. Bo na takich reportażach kawałek miejsca jest na wagę złota, możesz nawet dostać po głowie.

– źle
Jeżeli fotografujesz pion, to ustaw aparat tak, aby guzik od robienia zdjęć znajdował się u góry, ponieważ jest łatwiejszy dostęp do wszystkiego, łatwiej zrobić zdjęcie, szybciej można zmienić parametry ekspozycji.

– dobrze
Jeżeli masz gripa, tak jak ja tutaj w przykładzie, trzymając aparat w ten sposób możesz łatwiej z niego skorzystać.
– dobrze

Poniżej zdjęcie przejeżdżającego auta z którego została tylko smuga a latarnie dały fajny efekt.


Canon Eos 6D; 1/30; f/16; ISO 100 (35mm) + statyw

Wielu fotografów ma taką zasadę (ogniskowa x2) Czyli jeżeli korzystasz z 50mm pomnóż przez 2 = 1/100 powinna dać nieporuszone zdjęcie.

Ale.

Żeby wszystko było okej, dodatkowo musisz ustawić f (przysłona)
przysłona działa tak że im mniejsza wartość np. f/1.4… (*da większy bokeh czyli rozmyje tło przy tym jak będziesz fotografować obiekt blisko – (czyli efekt, który po dziś dzień robi WOW* wróć do początku o obiektywach i od 50mm w górę na f/1.8 zaczyna się robić fajnie) … f/1.4 spowoduje to, że mniej rzeczy na zdjęciu będzie ostre, jeżeli ustawisz 3 osoby lub 3 obiekty za sobą to tylko jedna z nich będzie ostra a reszta rozmazana.
Dam Ci takie małe porównanie J

 

Żeby uzyskać mniej więcej ten sam efekt, posłużyłem się preselekcją przysłony (na kółku zamiast M to tryb AV) My ustawiamy przysłonę, a reszta (migawka i ISO) ustawia się automatycznie. – Tryb przydatny podczas fotografowania w plenerze, mimo wszystko polecam naukę na Manualu.

f/1.4

f/3.2

 

f/7.1

f/16

Mam nadzieję że rozumiesz 🙂

Gdybym nie posłużył się trybem preselekcji przysłony automatycznie zdjęcie by robiło się coraz bardziej ciemne, aż by wygasło – eksperyment aby pokazać jak działa przysłona.

 

 

 

 

Reasumując:
Mniejsze f (przysłona otwarta) -> więcej światła -> mniej rzeczy ostrych
Większe f (przysłona zamknięta) -> mniej światła -> więcej rzeczy ostrych

 

ISO – czyli nasze światło wbudowane w aparat. Im mniejsze ISO np. 100 to aparat wyłapie mniej światła, im wyższe ISO to więcej światła (ale tutaj wszystko zależy od warunków zastanych w miejscu fotografowanym, jeżeli jest słońce to ISO 100 w zupełności wystarczy, ale jeżeli fotografujesz w ciemnym pomieszczeniu np. piwnica bez światła to z ISO 100 pozostanie po prostu czarna plama a nie zdjęcie.
Warto wiedzieć że im lepsza matryca tym mniej szkodliwe dla zdjęcia jest ISO, przy niepełnej klatce przy ISO 10000 będzie dramat i szum, te same ISO na pełnej klatce może dać piękny obrazek z delikatnym szumem – nie bójmy się podnosić ISO. Przynajmniej to jest moje zdanie.

Myślę że w tym momencie możemy się wspomóc grafiką z Internetu. Pomoże Ci to nauczyć się tego co powiedziałem.

 

Najważniejsze żeby to wpadło w Twoją pamięć: Ustawień nie da się nauczyć na pamięć. Jeżeli skorzystasz z takich ustawień: f1.4, 1/1000, ISO 100 na dworze to w ciemnym pomieszczeniu używając tych samych parametrów zdjęcie nie będzie wyglądało tak samo!
Jak widzę takie pytania jak:
„Jakie ustawienia macie podczas fotografowania w kościele żeby wszystko było jasne i ostre”
NIE DA SIĘ! Szlag mnie trafia, ponieważ ktoś tu ominął szereg podstaw ale staram się to zrozumieć, ponieważ ja, idąc na kurs fotografii dla amatorów też myślałem że nauczę się jakichś ustawień, które działają na wszystko. Jednak tam, na kursie nie było czegoś takiego  i doszedłem do tego w zasadzie sam ucząc się na swoich błędach, dlatego chciałbym Ci o tym powiedzieć. Z parametrami ekspozycji jest trochę jak z matematyką, jeżeli znasz wzór to rozwiążesz zadanie. Matematykę i parametry ekspozycji musisz zrozumieć.
Nie ma gotowca.
Wszystko jest zależne od światła i efektów jakie chcesz uzyskać.
Sprawdź, a przyznasz mi rację 🙂

No dobra, podstawy za nami. UFFFFFF.

 

To teraz Kompozycja

Jest ogrom rodzajów kompozycji zdjęcia – trójpodział, zdjęcie centralne, różne zawijasy, etc.
Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby przyciągnąć wzrok oglądającego w kierunku głównego tematu zdjęcia.

 

Jeżeli fotografujesz za pomocą wizjera to może być problem z liniami pomocniczymi, dlatego możesz sobie je włączyć w Live View i przełączyć się w ten tryb.
Jak to zrobić na pewno znajdziesz w instrukcji obsługi, mam nadzieję że sobie z tym poradzisz… Przecież instrukcja miała być przeczytana wcześniej 🙁

Mamy? To super.
Widzisz te kreski?
Może Ci to przybliżę.

A więc to jest siatka podziału, pozwoliłem sobie ją odręcznie poprawić 🙂

Żółte kropki to łączenia tych czerwonych kresek czyli inaczej mocne punkty na zdjęciu.
Zwróć uwagę, że nawet filmy w kinach tworzone są za pomocą właśnie takich mocnych punktów.
Na celowniku „Joker”

Powiedzmy że te linie są równe (hahaha)
Po lewej stronie kadru  w mocnych punktach jest Joker – po prawej stronie kadru też Joker w odbiciu. Gdzie leci wzrok oglądającego? Właśnie w te miejsca. Tak jest, było i będzie. Możesz też robić kadry centralne, ale nie zawsze to ładnie wygląda. Lepiej komponować ciekawiej zdjęcia 🙂

Teraz zastanów się, czy te zdjęcie które wykonałem wcześniej – tego Aniołka, czy to zdjęcie jest poprawnie skadrowane?


Kompozycja jest w porządku, ale te tło to jest jakieś nieporozumienie, dechy, aniołek. O co tu chodzi?
Musisz nauczyć się dbać o tło, ale to wymaga lat praktyk i nie da się tego od tak nauczyć. Musisz widzieć, przewidywać i szukać ładnych teł.

Oglądaj dużo fot mistrzów i nie patrz tylko na to co na pierwszym planie np. modelka, patrz również na drugie, trzecie a nawet czasem czwarte plany – chyba że to po prostu modelka na białym tle to nie znajdziesz tam planów ani nic innego ciekawego przyciągającego wzrok odbiorcy. J

Jeżeli chodzi o komponowanie tła to ja sam się tego jeszcze cały czas uczę, ale myślę że już jestem coraz lepszy. Ups… nie powiedziałem Ci że nie jestem profesjonalistą? Przepraszam, wybacz mi. Jakąś wiedzę mam, ale nie należę do mistrzów, nie należę nawet do nawet średniej półki z doświadczenia  ale chciałbym przekazać moją całą wiedzę tak, aby Tobie nauka zajęła nie pięć lat tak jak mi a znacznie mniej – to kwestia indywidualna i nie wiem kiedy to opanujesz.

 

Przykładowe inne rodzaje kadrowania

 

Źródło: poczatkujacyfotograf.pl

Źródło: rafalskowron.pl

W komponowaniu kadrów jest również wieloplanowość o którą jest nieco ciężej bo trzeba już wytrenować oko i w mocnych punktach zdjęcia pokazać kilka kluczowych sytuacji naraz – najczęściej na większej przysłonie.

 

Przykład:

Może kiepski przykład ale z jednej strony widzimy Młodą Parę, która bawi się świetnie w tańcu a po drugiej stronie parę zakochanych u których widać spokój i miłoooość.

 

 

Jest tego naprawdę dużo, dużo więcej – ale przypominam że to ebook o podstawach, więc nie zagłębiajmy się tak mocno, lećmy dalej J

 

 

 

Jak pracować z modelką? Albo jak pracować z niemodelką (tak nazwał to zjawisko Michał Brzegowy, którego serdecznie pozdrawiam – moje źródło inspiracji).

 

Modelka a niemodelka? To różnica taka że modelka potrafi pozować a niemodelka to osoba zwyczajna i najprostsza która prawdopodobnie nie ma za dużo styczności z pozowaniem i nie potrafi tego robić. Dlatego żeby nie kopiować słowa wymyślonego przez Michała, będziemy trzymać się tylko określenia modelki nawet jeżeli będę mówił o niemodelce.

Doświadczona modelka zna podstawy, wie jak się ustawić żeby wyglądała korzystnie. Tak jak aktor filmowy potrafi grać mimiką twarzy żeby pokazać emocję, którą należy sfotografować i jest to naturalne. Z doświadczoną modelką bądź modelem nie musisz się martwić bo robisz tylko foty a ekstra mega super świetne efekty robi już Twoja piękna modelka.

Sztuką jest zrobić zdjęcia osobom, które nie za bardzo potrafią pozować, wtedy zamiast skupić się tylko na tym aby zadbać o tło, poprawnie naświetlić zdjęcie musisz też myśleć za osobę fotografowaną – jak ją ustawić żeby ramie było chude i piękne, jaką emocje ma pokazać – może się wstydzić albo pokazać nienaturalny uśmiech… No niestety J Takie życie, musisz troszkę się wysilić i OGIEŃ! Nie ważne czy to modelka profesjonalna czy ktoś z twojej rodziny bądź przyjaciół czy klient – zasada kadrowania osób jest ta sama.

Zielone kreski to tam gdzie można ciąć podczas robienia portretu, a czerwone gdzie jest to zabronione – tak jest i koniec.

 

Przede wszystkim żeby wyszedł dobry i naturalny portret musisz tą osobę znać, ale nie musisz iść z nią na randkę czy do kina lub restauracji, wystarczy rozmowa podczas sesji.

Najważniejsza jest atmosfera.

Zanim jednak spotkacie się już na zdjęciach warto przygotować pomysł wcześniej, gdzie i jak. Poszukać inspiracji w Internecie bo przecież to nic złego inspirować się kimś lub czymś. Nie musisz kopiować toćka w toćkę ale znaleźć pomysł i jazda.

 

Możesz przygotować sobie jakiś głośniczek i muzykę, żeby pracowało się przyjemniej.
Żeby wszystko było perfekcyjne, możesz również zatrudnić wizażystkę, fryzjerkę, stylistę i ogólnie całą ekipę ale to są koszta.
Zależy jaki chcesz efekt 🙂

 

 

Muzyczka gra, fotografujesz – pamiętaj o ustawianiu modelki, może być naturalnie, nienaturalnie – jak chcesz. Tego Ci nie pokaże, bo byśmy musieli poświęcić na to przynajmniej kilka godzin. Ale możesz wpisać na pintereście „pozy dla modelek” i znajdziesz jakieś ciekawe i łatwe pozy do powtórzenia ze swoją modelką, ewentualnie zapraszam do siebie, umówmy się prywatnie i pokażę Ci jak ja pracuję w realu 🙂

Musisz pamiętać żeby dużo rozmawiać i nie peszyć osoby którą fotografujesz. Możesz gadać o pogodzie, starać się tą osobę rozśmieszyć jeżeli chcesz naturalny uśmiech – poniżej sprzedam Ci tipa jak to możesz zrobić. J

 

 

 

 

A więc jesteś robisz foteczki i mówisz:

– Uśmiech.
Modelka się uśmiecha nieszczerze.
– No co to ma być? To jest uśmiech??? Ja chcę taki jak z reklamy pasty do zębów !!
Modelka się zaczyna śmiać naprawdę.
CYKCYKCYKCYKCYK
i masz 🙂 Szukaj takich prostych sposobów, na pewno coś znajdziesz co przypadnie Ci do stylu pracy.

 

To teraz taki miszmasz, wrócę do kompozycji i kadrowania ale już z modelką.
Szukaj odbić

 

 

jakichś kałuż,

To zdjęcie było by nudne gdyby było oryginalnie, jest odwrócone do góry nogami 🙂

 

Jeżeli Twój model lub modelka patrzy w którąś ze stron, zostaw to miejsce wolne *w moim przypadku modelka patrzy w lewo, więc miejsce z lewej strony jest zostawione.

Baw się 🙂

To nic trudnego, ogranicza Cię tylko Twoja kreatywność.

 

Sprawdzaj bokehy (rozmycie tła – niska przysłona – pamiętasz?)

A może z za szyby?

A może ostrość za modelką?

kombinuj! 🙂

Szukaj linii prowadzących, figur geometrycznych

w centralnych kadrach fajnie wygląda symetria.

Tak samo możesz kadrować pary czy nawet krajobrazy.

A jak pracować z parami?

Podobnie, przede wszystkim dać sobie zaufać tym ludziom, poznać się, możesz ich ustawiać a możesz obserwować i fotografować ich naturalne zachowania.


Szukaj przeróżnych „przeszkadzajek”

 

 

 

 

 

 

Spróbujmy inaczej – od dołu jeszcze nie było

I tradycyjnie, centralnie a co tam 🙂

Naturalne ramki

Mimo wszystko poza kadrem, pamiętaj o emocjach i tym co najważniejsze – o nich/ o niej/ o nim/ o tym.

 

 

Najlepsze zdjęcia – mają w sobie wiele emocji i wspomnień – Wróć teraz do albumu ze swojego dzieciństwa, przeanalizuj je pod względem światła, techniki – czy są dobrze skadrowane czy nie.
Podejrzewam że nie, mimo wszystko mają duszę bo to Twoje wspomnienia, fotografia jest ponadczasowa ale mimo wszystko jako świadomy fotograf możesz troszeczkę ulepszyć wspomnienia względem emocji osób fotografowanych – możesz im powiedzieć „zamknijcie oczy i zajmijcie się sobą, przytulajcie, głaszczcie, całujcie wtedy kiedy macie na to ochotę”

Pracy z ludźmi nauczysz się pracując z ludźmi. Ja cały czas testuję, uczę się a przede wszystkim bawię.
Niech osoby, które fotografujesz też się bawią – wtedy zdjęcia wyjdą najpiękniejsze a czas i wspomnienia z tej sesji będą towarzyszyć tym ludziom zawsze kiedy spojrzą na tą fotografię.
Przypomni im się, jak dobrze bawili się na sesji. Może nawet zapamiętają Ciebie jako człowieka, jak czuli się przy Tobie. To jest niesamowite i piękne.

 

 

Mam nadzieję, że pamiętasz co mówiłem wcześniej?
Światło, światło i jeszcze więcej światła. Zwracaj na nie uwagę wszędzie i zawsze, jest taki fajny tip do tego jak sprawdzić jakie mamy światło.

Weź rękę i zobacz

Widzimy czy jest ostre światło i cienie są łagodne czy ostre.
przykład selfie

Żeby pokazać lepiej ten tip udałem się w stronę mocnego światła.

Światło jest ostre i będą mocne cienie. (osoba fotografowa, może mrużyć oczy)

(cień na bluzce to telefon, którym robiłem sobie te zdjęcie) – jest bardzo ostry. Wyżej mimo podobnego zdjęcia, cienia nie widać.

Pakujemy manatki, jedziemy dalej 🙂
brumbrumbrumbrum…..

 

O, jaki piękny widoczek (krajobraz)

To teraz wyobraź sobie jak by to pięknie wyglądało o wschodzie, lub zachodzie słońca.
Niestety ja takiego zdjęcia nie mam w swojej szufladzie, ale jeżeli interesujesz się zdjęciami krajobrazowymi to warto zrobić sobie taki projekt aby w jednym miejscu zrobić 3 zdjęcia.
1. Rano *Wschód Słońca
2. W południe *Ostre światło
3. Wieczorkiem *Zachód słońca

Zaobserwujesz, jak mniej więcej pada tam światło, bo światło zależy od dnia, pory roku i wiele wiele więcej czynników ma wpływ na te światło. W zimę zachody wyglądają trochę inaczej jak w lato, czyż nie? 🙂

 

Baw się perspektywą, to zdjęcie było wykonane Canonem 70-200 f/4 na ogniskowej 70mm, niestety miałem przy sobie tylko jeden obiektyw, a miejsce spodobało mi się na tyle że trzasnąłbym foteczkę czymś szerszym – pokusiłbym się nawet o 20mm.

Krajobrazy to nie jest dla mnie codzienność, bardzo rzadko je wykonuję – ale obiecuję… poprawię się J
Jeżeli fotografujesz krajobraz to nie zawsze musisz stosować wysokie wartości przysłony.
Dla przykładu ja głównie fotografuję na niskich wartościach, nawet w przypadku widoczków.

Canon Eos 5D MK IV; 1/1000; f/2.8; ISO 500 (20mm)

Szukaj tematów głównych, oraz tematów drugoplanowych.
* W tym przypadku chciałem pokazać mostek, oraz ramkę z drzew po obu stronach kadru.


Canon Eos 5D MK IV; 1/2000; f/1.4; ISO 100 (35mm)

 

A co z ludźmi którzy fotografują telefonami? Jest pełno świetnych fotek wykonanych telefonami. W tych czasach telefony mają napchane tyle pikseli że nawet ładny portret można zrobić telefonem – ale wiedz o tym, że telefon ma dość szeroką ogniskową (pamiętasz o zniekształceniach? Jeżeli nie, wróć do początku.)
Telefon ma szeroki kąt, można dokupić obiektywy do telefonu
Niektóre telefony mają jeszcze dodatkowe obiektywy i np. jeszcze szerszy kąt, lub bardziej wąski coś w  podobieństwie do portretowówki. 🙂 – taka ciekawostka.

Przede wszystkim wejdź w ustawienia swojego telefonu – podam Ci na przykładzie mojego Xiaomi Mi a2 lite.

Z poziomu ustawień włącz poziomicę (pomoże Ci to w wykonywaniu prostych zdjęć już z poziomu aparatu). U mnie jest to tutaj

Teraz wejdź w serce ustawień.


Włącz siatkę
Jakość na najlepszą
Wszystkie kontrasty/nasycenia ja mam na domyślnym. (poprawiam to w aplikacji – Lightroom Mobile lub Snapseed)
są to darmowe apki do obróbki zdjęć, wszystko działa podobnie jak na komputerze.
Jeżeli masz opcję „Złap ostrość i zrób zdjęcie” ustaw na włączone

Przyspieszy to szybkość zdjęć. Punkty ostrości łapiesz klikając w miejsce gdzie ma być ostre, powinno pojawić się takie kółko. Włączając opcję „złap ostrość i zrób zdjęcie” ponownie kliknięcie w kółko zrobi zdjęcie (większa szansa na to aby ostrość i ekspozycja nie zostały stracone). Ale jeszcze nie ustawiliśmy tej ekspozycji. Co tutaj?
Jeżeli wybierzesz punkt ostrości i przesuwając lekko palcem w górę lub w dół powinna reagować jasność (ekspozycja). Wybierz ekspozycję tak aby były jakieś informacje w cieniach ale i zdjęcie nie było przepalone.

Mój telefon jest dość ubogi i nic ciekawego więcej nie ma ale może twój telefon potrafi wykrzesać więcej ciekawych opcji i narzędzi, które znajdziesz w ustawieniach aparatu w telefonie.
Jeżeli chcesz zrobić portret to włącz półautomat – tryb portret.
Dzięki temu uzyskasz ten bokeh – punkt ostrości który wybierzesz zostanie wyostrzony a to co przed nim i za nim będzie nieostre, co da fajne rozmycie.
Tutaj przykład takiego właśnie bokeh z mojego telefonu

Tryb zdjęcie

 

 

Tryb portret

Żeby Ci to ułatwić zrobię zestawienie, patrz poniżej

Tryb portret bardziej rozmywa tło(patrz – choinka, poręcz, kwiaty), ale minusem jest utrata tego pięknego „świecącego na kwiatach” bokeh.

 

 

A jak to zdjęcie prezentuje się po drobnych korektach? Wróćmy do obróbki, kilka suwaków. Dosłownie w aplikacji mobilnej Lightroom Mobile.

Widać różnicę gołym okiem.
Możesz w telefonie również fotografować w trybie Raw, niektóre telefony mają taką funkcję wbudowaną, inne wymagają zewnętrznej – często płatnej aplikacji np. dodatek do Lightroom Mobile. Czym jest Raw, mówiłem wcześniej.

ale najważniejsze – nie ważne czy robisz zdjęcia telefonem czy aparatem;

Obserwuj światło, baw się nim 🙂

Mówią że pierwsze 10.000 zdjęć to zdjęcia nieudane i kiepskie a jeżeli masz 12 pięknych fotografii w ciągu roku to bardzo dobry zbiór – więc jak ja wyjdę focić gwiazdy to na pewno będzie to zdjęcie kiepskie ponieważ nie mam z tym styczności.

 

Kolejną rzeczą, o której chciałbym Tobie powiedzieć to strona internetowa.
Dlaczego Ci o tym mówię? Ponieważ, jeżeli jesteś początkującym fotografem i myślisz przyszłościowo o jakichś zarobkach to żeby pozyskać klienta musisz mieć takie „coś” gdzie klient sobie wejdzie do tego czegoś i sobie popatrzy na Twoje zrobione już zdjęcia.
Takim cosiem może być np. Fanpage na Facebooku – jest za darmo, możesz zaprosić swoich znajomych i zbierać już przyszłościowo potencjalnych klientów.
Ewentualnie instagram ponieważ codziennie IG przegląda bardzo dużo ludzi i ma lepsze zasięgi przez hashtagi, tak czy owak obydwa trzeba trochę umieć prowadzić ale od czegoś trzeba zacząć i powoli budować sieć swoich kontaktów i klientów.

Dodatkowo albo możesz albo nie… to wszystko zależy od Ciebie – strona W W W .
SEO i ogólnie wiele rzeczy związanych ze stroną www to dodatkowy atut aby pozyskać przyszłych klientów.
Jest masa darmowych rozwiązań jeżeli twój budżet jest skromny albo nie ma go wcale. Jeżeli masz do wydania kupę pieniędzy możesz zainwestować w profesjonalną ekipę, która wykona Ci unikatowy projekt strony internetowej, ale jeżeli jest kiepsko to możesz skorzystać z darmowych propozycji, które chciałbym Ci przedstawić.

Blogspot.com – Ciekawa opcja na stronkę, przede wszystkim za darmo. Na Internecie jest wiele ciekawych skórek kosmetycznych na które możesz nanieść swoje zmiany i przerobić stronę na ładniejszą.

Wix.com – Również bardzo fajna opcja, sam z niej korzystałem dość długo zanim nie otrzymałem pomocy w stworzeniu innej strony.
Wix to proste narzędzie – układasz wszystko jak klocki lego – minusem jest reklama, która wyświetla się na środku. Możesz usunąć ją wykupując domenę u Wix, ale jest to dość drogie rozwiązanie, mimo wszystko nawet jeżeli jest ta reklama – mi ona osobiście nie przeszkadzała, a stronka może wyglądać jak u profesjonalnego fotografa – wszystko zależy od Twojej kreatywności.
Kolejnym minusem wixa jest dość długi link
np. marcinlyzwa.wixsite.com/fotografslubny – niestety… są sposoby aby wykupić domenę za grosze i zrobić ją jako łącznik. Wtedy wpisując krótszy link np. marcinlyzwa.pl przenosi cię na dłuższy link z wixem.

Ja serfując po Internecie znalazłem ogłoszenie Mateusza Pawłowskiego, który jest niewidomy. Mateusz prowadzi projekt, który zajmuje się tworzeniem stron internetowych dla mniejszych firm i organizacji zupełnie za darmo. Najważniejsze, żebyś wiedział/a – Mateusz jest niewidomy. Zastanów się teraz w jaki sposób on te wszystkie stronki robi? No właśnie. Ja, widomy nie zrobiłbym od zera takich stron, jakie robi Mateusz. Dlatego wielki szacunek dla niego!
Myślę, że jeżeli porozmawiasz z nim to z wielką przyjemnością stworzy stronę również dla Ciebie.
Wpisz w wyszukiwarkę „PROJEKT ENET” lub wejdź na moją stronę: www.MARCINLYZWA.pl i na dole znajdziesz odnośnik do jego strony. Tam znajdziesz bezpośredni kontakt z Mateuszem.

Załóżmy że masz już miejsce gdzie będziesz publikować swoje prace. To teraz trzeba wykonać kilka zdjęć.

Jak to zrobić?
Prosta sprawa, weź kogoś z rodziny, przyjaciół i umów się na darmową sesję.
Ewentualnie instagram – facebook, szukaj osób które pozwolą Ci się udostępnić swój wizerunek na Twojej tablicy + oni udostępnią Ciebie dla lepszych zasięgów – to wszystko może być za darmo i każda strona będzie zadowolona.
Tak jak mówiłem wcześniej, dużo rozmawiaj, baw się i wrzucaj najlepsze zdjęcia na swoją stronę do portfolio. Możesz również zapłacić za profesjonalną modelkę ale to też są koszta.
Twój wybór, ja wolę się bawić i uczyć na błędach – przez co straciłem więcej czasu ale jestem i tak zadowolony.

ROZDZIAŁ 3 – OBRÓBKA

Dobrze, a więc znasz już jako tako podstawy – mam nadzieję że dobrze.
Wiesz jak ustawić aparat, wiesz do czego służy trójkąt ekspozycji i jak nad nim panować, umiesz pracować już z drugim człowiekiem – wiesz jak obserwować światło – niestety panowania nad światłem naturalnym Cię nie nauczę bo nie umiem ustawiać słońca 🙂 haha.

Ciemnia towarzyszy nam od dziada pradziada – analoga.
Nasi dziadkowie obrabiali już zdjęcia w ciemni, nawet retuszowali – wiecie? 🙂

Możecie sobie o tym poczytać w innych książkach lub w Internecie.

Ja obrabiam swoje zdjęcia głównie w Capture One – wersja 12.
Czasami jak mam do obróbki na szybko jakieś jedno zdjęcie to wrzucam je do Photoshopa przez filtr Adobe Camera Raw – to też wywoływarka, mówiłem wcześniej.

 

No dobra – obróbka obróbką, ale ważniejszy jest Workflow.

Co to?

To cos takiego jak wygląda Twoja praca.

Ja jak zgrywam foty to odpalam najpierw darmowy program Fast Stone i robię sobie selekcję. Najlepsze zdjęcia wędrują do C1 (Capture One) i tam sobie je wywołuję. Czyli suwak Ekspozycji, kontrast, nasycenie itp.
Jak moja fotka wymaga dalszej pracy np. usunięcie większej niedoskonałości lub retusz to lecimy do Photoshopa i tam kończę zdjęcie.

Czyli WORKFLOW:

Fast Stone -> Capture One -> Photoshop ???

Albo
Bridge lub Fast Stone -> Photoshop -> Adobe Camera Raw -> Photoshop ???

Różnie 🙂

Jak działają powyższe programy zapraszam na mój kanał na YouTube gdzie wszystko pokazuję, w tym rozdziale chciałbym Wam tylko przybliżyć funkcję z których ja korzystam.

Fast Stone – Selekcja (nic nadzwyczajnego)

Capture One – Wywoływanie Rawa
– podstawowe suwaki,

– krzywe

– i teraz magia 🙂

– warstwy (podobne jak w photoshopie, ale działają ciut inaczej – to nie jest program graficzny)

Na warstwach rozjaśniam sobie twarze, robię gradienty kołowe albo poziome, używam pędzla i maluję np. po trawce, zmieniam jej  jasność, kontrast i odcień żeby wpłynąć lokalnie na zdjęcie.

Np. Wyżej zastosowany zabieg – to co na czerwono, pomalowałem pędzelkiem i zmieniłem ekspozycję na minus aby wzrok jeszcze bardziej skupiał się na mojej parze, która sobie stoi i się przytula 🙂

 

Kołową mapą gradientu możemy rozjaśnić twarze, bo jak wiesz a pewnie jeszcze nie wiesz – najjaśniejsze obiekty zwracają na siebie uwagę na samym początku. Dlatego często fotografowie stosują taki właśnie trik w obróbce.

Należy pamiętać również o kolorach, jakie odczytują inne monitory bądź komórki naszych klientów bądź znajomych. Oni te same kolory mogą widzieć inaczej, dlatego profil koloru jest najważniejszy – żeby wszyscy widzieli to co Ty (z różnicą na tym że możesz mieć monitor graficzny i większą gamę  kolorów) – ale to też już nieco wyższy poziom. Dlatego to sobie na teraz darujemy.

Przejdźmy więc do Photoshopa

 

 

Pokażę wam ekran startowy i zaznaczę najważniejsze narzędzia – bo tutaj to już miszmasz.

To takie typowe podstawy do Ps-a. Czyli zakładki z lewej

Kadrowania nie trzeba tłumaczyć

Pipeta to narzędzie do zaznaczania koloru.
pędzle korygujące (zwykły automat i manualny *z którego wybieramy sami miejsce co ma pobrać) służy do usuwania rzeczy.
pędzel – maluje na kolory
stempel – do usuwania tak samo jak pędzle korygujące

Z prawej dzieje się magia, ponieważ tam mamy różne zakładki, które wchodzą nam do PS jako warstwy i na każdej  jeżeli wprowadzimy jakieś zmiany to możemy nadal tam sobie przy tym działać lub edytować inaczej bez konieczności zaczynania zdjęcia od nowa np. krzywe, ekspozycja, zdjęcie czarno białe, barwa nasycenie, mapy gradientu, inne.

To tak w skrócie.

No dobra, po części wyjaśniłem. To teraz wywołajmy sobie jakieś przykładowe zdjęcie. Np to.
To co pisałem wyżej o Photoshopie to już wyższa szkoła jazdy i może kiedyś jeszcze bardziej wam to opiszę, ale to takie podstawowe narzędzia. Odpalmy sobie wywoływarkę z PS czyli ACR.


5D Mark IV; f/1.4; 1/400; ISO 160 (35mm)
SUROWE ZDJĘCIE

Podstawowo ekspozycja blablabla

Teraz przechodzimy do zakładki kolor (dopasowania HSL – ACR)
I patrzymy na nasze zdjęcie – na zdjęciu, które edytuję góruję kolor zielony i żółty, więc na tych kolorach skupimy się najbardziej.
Bawmy się suwakami, ale tak żeby nie przesadzić.
I dosłownie z kilku suwaków mamy taki efekt.

Cacy? Cacy.
I kolejna fotka przed i po. (dosłownie kilka suwaków bez jakichś udziwnień tylko lekkie podkręcenie kolorów)

I zdjęcie już wygląda lepiej.

To teraz „Otwórz obraz” i pokażę Ci jak pędzlem korygującym usunąć coś co przeszkadza na zdjęciu.
CTRL+SHIFT+N = nowa warstwa, na której będziemy pracować żeby nie popsuć zdjęcia.
Teraz klikamy w te narzędzie „stempel” skrót „S” i z wciśniętym lewym altem zaznaczamy miejsce z którego chcemy kopiować i maziamy pędzelkiem 🙂

I listek zniknął.

 

 

 

 

ROZDZIAŁ 4 – OD ZERA DO FOTOREPORTERA

 

 

Podstawy mamy już za sobą. Jak zostać fotografem reportażowym? Opowiem Ci to na moim przykładzie i co możesz zrobić oraz czego potrzebujesz.

Najlepiej dwa body, jasne obiektywy, lampa błyskowa i dużo cierpliwości.
Dlaczego dwa body? Idziesz na zlecenie, robisz fotodokumentację czegoś bardzo ważnego – jeżeli popsuję Ci się aparat to jakoś musisz te zlecenie dokończyć, w razie w. masz drugi J
Jasne obiektywy? Nie wiesz jakie warunki możesz mieć. W Kościołach zabronione jest fotografowanie z lampą a przy ciemnych warunkach i f/5.6 będzie to trudne nawet jeżeli masz duże ISO.

Lampa? Chociażby ciekawsze światło na salach + zabijasz brzydkie światło tym z lampy błyskowej.
Cierpliwość? Marketing przede wszystkim znajomości, ciężka praca – pierwsze zlecenie możesz mieć po jednym dniu pracy z aparatem a możesz mieć po roku czy po dwóch – wszystko zależy od tego jak szybko będziesz się uczyć. Polecam jednak potrenować żeby iść na zlecenie na pewniaka i dać z siebie 100% – aby być przygotowanym na przeróżne sytuacje i krytyczne momenty.
Jeżeli zepsujesz zlecenie a zdjęcia nie będą się podobać to uwierz mi że złe zdanie o Tobie wędruje szybciej niż te dobre.
Na dobre słowo trzeba sobie zapracować.

Przede wszystkim dużo fotografuj, ćwicz i wrzucaj zdjęcia na grupy internetowe.
Jest ich dużo, wystarczy wpisać hasło na fb: fotografia

 

Pierwszego klienta szukaj wśród rodziny i przyjaciół – być może ktoś z nich będzie chrzcił dziecko albo brał ślub. Przyjdź z aparatem albo zaproponuj że zrobisz zdjęcia za darmo.
Nauczysz się, przygotujesz i zdobędziesz doświadczenie.
Jeżeli chcesz fotografować w Kościele – zrób sobie kurs liturgiczny. Jest to koszt 100-400 złotych i jest na rok/dwa/trzy lata a nawet czasem i dożywotnio. Tam dowiesz się co możesz a czego nie możesz robić fotografując obrzędy religijne.

U mnie to było tak; sfotografowałem sesję znajomej a potem padło tak że szukała fotografa na Komunię – wziąłem śmieszne pieniążki i sfotografowałem przyjęcie na sali. Potem podobna sytuacja była z Chrztem, potem chrzest w rodzinie, komunia w rodzinie i nagle napisała klienta czy fotografuję na Chrztach – wysłałem jej kilka zdjęć które zrobiłem wcześniej i zatrudniła mnie jako fotografa.

Ze ślubem było podobnie, znajoma szukała fotografa na ślub więc za koszty dojazdu pojechałem i uwieczniłem ten piękny dzień, potem drugi ślub już za nieco większe pieniążki ale poprosiłem aby Para Młoda zgodziła się na publikację zdjęć i tak wystartowałem.
Ogłaszaj się wśród znajomych – oni będą Cię polecać dalej.

I sobie jakoś poleci 🙂
To wymaga czasu, dlatego mówiłem o cierpliwości.
Nie denerwuj się, tylko działaj.

 

 

Najczęstsze błędy:
1. Nieznajomość szkodzi
Postaraj się poznać i nauczyć tych parametrów ekspozycji (iso, czas, przysłona) żeby je prawidłowo dobierać i nie szukać problemów w nieudanych zdjęciach w sprzęcie który masz, są ludzie którzy potrafią zrobić świetne zdjęcie Kapslem od butelki więc zacznij od poznania jeszcze raz tych zasad oraz swojego sprzętu, wyciskaj max. Na początku przygody z fotografią wracaj do nauki podstaw często, ekspozycja to twoja kochanka i żona jednocześnie.
2. Plan
Zanim pstrykniesz, zaplanuj co chcesz pokazać – staraj się jeszcze przed strzałem widzieć kadr w swojej głowie – pokaż temat główny np. portret, pokaż tło – nawet te rozmyte, ale zwracaj uwagę na niepotrzebne rzeczy typu śmietnik za modelką, latarnia – która wyrasta z głowy. Myśl i zwracaj uwagę na szczegóły. Po co ci dodatkowa praca w Photoshopie.
3. Światło
Niestety nikt jeszcze nie wymyślił pilota który w momencie jego kliknięcia zgasi słonko, albo z pochmurnego i szarego dnia za pomocą jednego przycisku wysunie słonko albo chmurkę.
Ale masz kontrolę – przy pełnym słońcu możesz np. odwrócić kogoś tyłem, albo schować się do cienia. Jeżeli osoba na fotografii patrzy w pełne słońce to będzie mrużyć oczy, to będzie brzydko wyglądać.  Nad światłem nie zapanujesz fizycznie, ale możesz zapanować psychicznie i zastanowić się gdzie zrobić jeszcze lepsze zdjęcie.  Jeżeli korzystasz ze światła sztucznego, testuj lampy w różnych miejscach, dodawaj i odejmuj światło.
4. Retusz i obróbka.
Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Jeżeli obrabiasz jakąś fotografię i siedzisz nad nią dłuższą chwilę to zrób sobie przerwę, odpocznij. Być może już zacząłeś/aś przesadzać.
Kolorystyka zdjęcia to kwestia gustu, niektórzy ludzie tacy jak ja wolą naturalne kolory, inni żółto-zielono-pomarańczowe i to nic w tym złego. Rób jak chcesz i jak lubisz/czujesz.
Przy retuszu nie rozmywaj twarzy, rozmycie gaussowskie to nie jest koło ratunkowe. Poczytaj na Internecie o technikach retuszu, być może i ja kiedyś o tym napiszę albo pokażę na moim kanale YouTube.
Wpisz takie hasła jak Frequency Separation (separacja częstotliwościowa), Dodge & Burn,
Ariel Grabowski, Tomasz Pluszczyk, Photo Troya.
5. Pieniądz to nie wszystko.
Świat kręci się wokół pieniądza i faktem jest że na Fotografii możesz zarobić, nawet powiem Ci jak.
– Fotografia reportażowa
– Stoki i banki zdjęć
– Fotografia produktowa, dziecięca, rodzinna, portretowa, muzyczna (koncertowa), wnętrza etc.
Ale … jeżeli pasja wygaśnie, albo jej w ogóle nie było a fotografia nie sprawia Ci radości to wiedz, że te zdjęcia kiedyś przestaną się ludziom podobać albo odpadniesz. Jeżeli wsadzisz w swoją pracę miłość, serce i duszę to zdjęcia będą na starcie lepsze. Zarobek przyjdzie z czasem, wybierz drogę w którą chcesz skręcić i idź do przodu, baw się fotografią, ucz się jej, poznawaj ludzi i innych fotografów, inspiruj się.
Rozwijaj…
A kiedyś przyjdzie czas na zarobek i być może tak inni mistrzowie czy nawet ja, mały szary fotografik rzucisz etat i postawisz wszystko na jedną kartę.
Powiem Ci szczerze że ja zacząłem zagłębiać się w świat fotografii pod presją łatwego zarobku – wyszło tak, że musiałem bardzo długo czekać na pierwsze pieniądze ze zdjęć, teraz najważniejsza jest dla mnie radość z tego co robię.
Trzymam za Ciebie kciuki!
Powodzenia!

Aha, jeszcze chciałbym powiedzieć Ci jak możesz szlifować swoją wiedzę.
1. Kursy fotograficzne
Z fotografią jest tak że ciągle wchodzą nowe trendy w fotografii. Nie zatrzymuj się jak przysłowiowy Janusz, który do dziś fotografuję Młode Pary pod skosem w mocnym słońcu siedzących gdzieś na trawce – profesjonalnym obiektywem z przysłoną 5.6 na wąskim kącie.
Ucz się od ludzi, którzy Cię inspirują. Nie koniecznie znowu od podstaw, możesz udać się na kurs lub warsztaty do fotografa, który prowadzi zajęcia stricte np. z błysku i dodać do swojego warsztatu właśnie ciekawe techniki błyskania. Możesz też poprawić swoje umiejętności np. w obróbce. A czemu nie?

  1. Internet i grupy fotograficzne
    Czytaj blogi, obserwuj fora fotograficzne. Korzystaj z dobra Internetu ponieważ w tych czasach wiele wartościowej wiedzy znajdziesz w Internecie całkiem za darmo. Wystarczy tylko poszukać. Swoje zdjęcia dodawaj również na grupy, zbieraj krytykę ale tą konstruktywną ponieważ w Internecie jest pełno trolli – którzy lubią sprawiać przykrość innym ludziom. Nie przejmuj się.
    3. Książki i filmy
    Czytaj książki o tematyce fotografii, oglądaj filmy np. biografie różnych mistrzów.
    Osobiście polecam film o Sebastiao Selgado,

„Portrecista” Irenausza Dobrowolskiego oraz „Bractwo Bang Bang” w formie filmu lub książki.
Jest tego dużo więcej, wystarczy pogrzebać w sieci.
Scott Kelby ma fajną serię i to on był moim że tak powiem wzorcem na treść mojej e-książki.
Możesz ponownie wrócić do początku tego ebooka i przeczytać go jeszcze raz 🙂
4. Filmy, teledyski.
Znowu wymieniłem filmy, ale teraz z myślą o szukaniu inspiracji na kadry. W filmach, serialach, teledyskach muzycznych jest pełno pomysłów na stopklatkę i cyk, pomysł na zdjęcie!
5. Wyobraźnia
Jeżeli nie masz przy sobie aparatu  i pech chciał że i telefon został gdzieś w domu, użyj oczu i wyobraźni do stworzenia zdjęcia. Potem zawsze możesz tam wrócić już z aparatem i zrobić te piękne ujęcie.
6. Inspiracje
Przeglądaj zdjęcia mistrzów. Analizuj je pod względem oświetlenia, kompozycji i tego co autor miał na myśli. Uwierz mi na słowo że dużo się nauczysz. Przeglądaj Social Media, obserwuj fotografów PRO, nawiązuj z nimi relacje.
7. Fotografuj więcej
Staraj się nosić aparat nawet ten w telefonie zawsze i wszędzie, ćwicz oko. Włącz siatkę kadrowania i ucz się ustawiać treść zdjęcia w mocny punktach.
Nigdy nie wiesz, kiedy trafi się moment do zrobienia najlepszego zdjęcia w Twoim życiu.

Jeżeli tu jesteś to dziękuję za to że poświęciłeś/aś troszkę czasu na przeczytanie tego.
Jest mi niezmiernie miło i jestem z siebie dumny że udało mi się to napisać.
Przepraszam za błędy ale pisarz ze mnie kiepski. Chciałem tylko podzielić się z Tobą wiedzą bez względu na formę tego przekazu.
Jeżeli pomogłem i dostarczyłem Ci troszeczkę wiedzy daj znać na moim profilu na facebooku.

www.facebook.com/FotografMarcinLyzwa
www.YouTube.com/marcinłyżwa
www.instagram.com/marcinlyzwa_

www.MARCINLYZWA.pl
Pozdrawiam, Marcin.